Zawsze gdy robię pranie, mam przy sobie dwóch pomocników (chyba, że akurat jeden jest w przedszkolu), wyciągam ubrania z pralki, a moje dzieci celują nimi do suszarki, która znajduje się wyżej, nie wiem co w tym takiego fajnego ale widocznie coś jest, bo radochę dzieciaki mają. Jak dla mnie