NEXT – ZAKUPY, ZWROTY, OBSŁUGA KLIENTA.

Angielską firmę Next, sprzedającą ubrania nie tylko dla dzieci zna każdy. Większość osób miała do czynienia z tymi ubrankami –  prezent od znajomych/rodziny z UK, zamówienie online, ubranka otrzymane w spadku po innych dzieciach lub kupione w sklepach z odzieżą używaną. Nie znam osoby, która by tej firmy nie kojarzyła, więc dziwi mnie, że wiele osób nie wie, że Next wysyła ubranka do Polski – za darmo przy zamówienie powyżej 150zł (jeszcze do nie dawna darmowa wysyłka obejmowała zamówienie powyżej 75zł). Strona również po polsku: http://pl.nextdirect.com/pl/ i tu oczywiście ceny w złotówkach, porównywalne z tymi w funtach, w zależności od kursu walut, różnica może wynosić kilka złotych na jednej rzeczy. Fajne jest to, że mają bardzo bogaty asortyment ubranek, jednak jeśli coś Wam się bardzo spodoba, radzę nie czekać z decyzją o zakupie, rozmiary szybko znikają. Ja osobiście kilka razy miałam taką sytuację, że spodobało mi się coś nowego ale rozmiary moich dzieci były już wykupione. Next oferuje też ubrania i buty innych marek, takich jak Converse i Hunter i zdarza się, że są one tańsze niż w polskich sklepach internetowych. Na stronie tej nie ma niestety przecen (w Anglii są). Zamówienie otrzymujemy po około tygodniu, czasem odrobinę później.
Teraz istotna kwestia – zwroty. Nigdy wcześniej nie korzystałam z tej opcji, zamawiałam coś, jeśli okazało się za duże (a te ubranka są o rozmiar większe od tych z Zary) po prostu je zostawiałam na później. Kiedyś też koleżanka przywiozła mi balerinki z Anglii (na polskiej stronie Next nie było już rozmiaru) buty okazały się za ciasne, więc odsprzedałam je na allegro. Ostatnio jednak okazało się, że muszę coś zwrócić. Zamówiłam na stronie Next buty Adidas Originals Superstar. Co prawda były droższe niż w polskich sklepach bo kosztowały 232zł (rozmiar 11UK czyli 29) u nas 199zł, ale te w Next były sznurowane, a u nas we wszystkich sklepach ten model występował w wersji na rzepy, które mi się nie podobają, poza tym moje dzieci mają wysokie podbicie i nie dopinają ich do końca co brzydko wygląda, dodatkowo do takiego odkrytego rzepa przyczepia się wszystko, wersja sznurowana jak dla mnie dużo ładniej wygląda.

C77154_02_standard-horz

Tak więc buty zamówiłam, dostałam informację na maila, że zostaną wysłane w ciągu 7 dni, minęło 10 dni roboczych, nie dostałam ani butów, ani nawet maila z informacją, że buty wysłali (zawsze wysyłają maila z informacją o wysyłce). Zaniepokojona zadzwoniłam do nich (polski nr – kobieta mówiąca po polsku, kilka lat temu gdy dzwoniłam do nich, musiałam dzwonić do Anglii i rozmawiać po angielsku). Nie musiałam podawać nr zamówienia, jedynie nr telefonu, który mam zarejestrowany u nich i adres, kobieta (bardzo miła) sprawdziła co się dzieje z moim zamówieniem. Okazało się, że Adidas ma opóźnienie w dostawie i jeszcze nie dostarczył im tego modelu. Kobieta zapytała czy chcę poczekać na zamówienie czy może zrezygnować. Oczywiście poczekałam, do wiosny było jeszcze trochę czasu, kobieta podała termin pojawienia się butów u nich więc spokojnie czekałam. Nadszedł w końcu ten dzień, otrzymałam telefon z Next, że niestety jeszcze butów nie ma, dalej podtrzymywałam zamówienie. Dzwonili jeszcze raz czy 2, obsługą klienta w Next byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. Minął miesiąc, może półtora i w końcu kurier przywiózł buty, cieszyłam się jak dziecko, niby tylko buty, ale tyle na nie czekałam, zdążyłam kupić już ubranka pasujące do nich. Zadowolona otwieram pudełko, a tam:

IMG_2030

Szczerze, to trochę się obawiałam, że tak może być, ale z drugiej strony, rok temu zamawiałam dzieciom Superstary ze Stanów i Nadii były na rzepy, a Borysa (o rozmiar mniejsze od tych, które teraz zamówiłam) sznurowane.
Trochę byłam zawiedziona, trochę chciało mi się śmiać. Pierwsze, co zrobiłam to dzwonię do Next. Wyjaśniam co się stało, że zamówiłam buty w rozmiarze 11, na zdjęciu buty sznurowane, żadnej informacji, że mniejsze rozmiary są na rzepy, dodałam, że czekałam na buty ponad miesiąc tylko dlatego, że chciałam sznurowane, a niestety nie dostałam tego co zamówiłam. Kobieta bardzo mnie przepraszała za zaistniałą sytuację, sprawdziła dlaczego tak się stało. Okazało się, że na angielskiej stronie była informacja o tym, że mniejsze rozmiary są na rzepy, na polskiej jej niestety nie było (i chyba nie ma do tej pory) dlatego warto czasem zaglądać na stronę angielską. W tym samym momencie przypomniało mi się, że kiedyś coś zamawiałam i na stronie angielskiej było więcej informacji o produkcie (na polskiej rozmiar Borysa był wykupiony i sprawdzałam na angielskiej czy jest dostępny). Wracając do rozmowy – kobieta podała mi adres, na który miałam wysłać buty, poprosiła o maila, z nr konta, kodami IBAN i SWIFT, oraz zdjęciem potwierdzenia wysyłki oraz kwotą za wysyłkę, która została mi zwrócona. Wysyłka butów do Anglii kosztowała 43 zł na poczcie, pieniądze za wysyłkę zostały bardzo szybko zwrócone, ale dodam, że koszty zwrotu zostały zwrócone, gdyż wina była po stronie Next, wysłali zły produkt, w przypadku gdy zamówimy coś i nie spodoba nam się to – zwracamy na własny koszt do Anglii. Buty doszły po około 5 dniach roboczych, dostałam informację, że otrzymali mój zwrot i po około 2-3 dniach 232 zł wróciło na moje konto (43z za wysyłkę wpłacili wcześniej, zaraz po otrzymaniu maila ode mnie).
Obsługa na bardzo wysokim poziomie, od momentu mojego pierwszego telefonu zadzwoniono do mnie ok. 5-6 razy. Pomimo tego, że nie otrzymałam tego co zamówiłam, nie jestem zła i jeszcze nie raz zrobię zakupy w Next.
A Superstary sznurowane w rozmiarach moich dzieci widziałam na amerykańskich stronach. Przeszło mi przez myśl, żeby zostawić te na rzepy, bo nie bardzo chciało mi się je odsyłać, ale okazało się, że uciskają Borysa na podbiciu, jeśli poluzowałabym je i nie dopięła rzepów, wyglądałby słabo, a sznurowane bez problemu można poluzować i nie tracą na wyglądzie.

Komentarze Facebook

comments

Wpisz komentarz

Wszelkiego rodzaju spam, wulgaryzmy czy złośliwości nie będą publikowane.

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.