POD CHOINKĄ

Coraz bliżej święta i pewnie większość z Was kupiła już prezenty świąteczne. U nas prawie wszystkie zapakowane. Na niektóre wciąż czekamy, bo jak zwykle zamówiliśmy je w ostatniej chwili. Co chwilę zagląda do nas jakiś kurier, oczywiście nie mogło zabraknąć standardowego pytania: Jestem niedaleko, czy wyjdzie Pani po przesyłkę? Nie, nie wyjdę.

Nie wiem skąd ten pomysł, że chciałoby mi się po nią iść. Jakbym chciała iść, to poszłabym do sklepu a nie zamawiała przez Internet, poza tym nie po to płacę za przesyłkę, żeby po nią chodzić.

No ale do rzeczy bo nie o kurierach dzisiaj miało być. Skoro już mamy prezenty to trzeba je odpowiednio zapakować. Prezenty świąteczne zawsze pakuję w papier, nigdy w gotowe torebki, bo pod choinką wyglądają one jak torby z zakupami z supermarketu (ale nie ukrywam, że czasem takich używam, zwykle na urodziny gdy kupuje prezent w ostatniej chwili i nie mam czasu pakować). W takich wypadkach taka torebka nas ratuje.

Ja w tym roku oprócz papieru do pakowania prezentów wykorzystałam również włókninę i ozdobny sznurek zamiast wstążek (chociaż wstążki z pasmanterii też użyłam do dziecięcych prezentów) oraz zwykły szary papier i szyszki które Borys nazbierał latem. Włókninę i sznurek, wykorzystałam również do zakrycia mało atrakcyjnej donicy choinkowej, kupiłam je w sklepie papierniczym. Według mnie tak zapakowane prezenty wyglądają o niebo lepiej. Dziecięce prezenty zapakowałam w zwykły kolorowy papier, ponieważ są one większe i miałbym problem owinąć je włókniną (jest węższa niż typowy papier pakunkowy, a taśma klejąca nie chce się jej trzymać i najlepiej związać prezent sznurkiem).
IMG_7477
A oto nasze prezenty:

IMG_7487

IMG_7493

IMG_7495

IMG_7533

IMG_7534

Komentarze Facebook

comments

Wpisz komentarz

Wszelkiego rodzaju spam, wulgaryzmy czy złośliwości nie będą publikowane.

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.