MY SIĘ ZIMY NIE BOIMY

Obiło mi się o uszy, że za tydzień pierwszy śnieg i mróz, mam nadzieję, że nie w moim regionie. Pocieszam się tym, że prognozy pogody mają to do siebie, że rzadko się sprawdzają, zwłaszcza te długoterminowe. Jest brzydko i deszczowo. W obecnej chwili utrzymujemy bliskie kontakty z parasolami i kaloszami. Cieplej już raczej nie będzie, pora schować trampki i przygotować śniegowce, ciepłe czapy, puchowe kurtki. W sumie wolę śnieg niż deszcz ale pięciomiesięczna zima to nie moje klimaty. W tym roku mam w planie wbić się w moją deskę snowboardową – pierwszy raz od 4 lat! Ten okres, dwie ciąże i karmienie piersią nie sprzyjały całodniowym czy kilkudniowym wypadom a zostawienie maluchów na dłużej też nie wchodziło w grę. Zastanawiamy się nad nartami dla Borysa, czy to już pora, czy lepiej zaczekać do przyszłego roku, Nadia pośmiga na sankach.

IMG_6373

IMG_6358

IMG_6371

IMG_6357

IMG_6349

IMG_6344

IMG_6353
Nadia:
Buty – Converse
Legginsy – H&M
Kożuszek – Old Navy
Czapka – Next

Komentarze Facebook

comments

Komentarze
  1. Opublikowany przez karol

    Super że wrasza do snowboardu 😉 mam nadzieje że masz swoją starą deskę 😉

    • Opublikowany przez Każdy dzień sobota

      mam, mam, tylko ostanio miałam mały zabieg i do końca stycznia poza chodzeniem nic nie mogę robić 🙁 o tym nie pomyślałam, a później podobno nawet na olimpiadę mogę jechać, ale z moja kondycją to w góry chyba na grzańca tylko 😀

Wpisz komentarz

Wszelkiego rodzaju spam, wulgaryzmy czy złośliwości nie będą publikowane.

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.