ENERGYLANDIA

Ten post miał pojawić się dużo wcześniej, ale jak czegoś nie zrobię od razu zaczynam odkładać to w nieskończoność.
Na pewno słyszeliście o parku rozrywki Energylandia w Zatorze, który reklamuje się jako pierwszy i jedyny tego typu obiekt w Polsce. Postanowiliśmy więc go odwiedzić na początku sierpnia. Żeby było raźniej zorganizowaliśmy wyjazd na dwie rodziny, wybraliśmy się tam z Bartka bratem, jego żoną i dziećmi. Przyjechaliśmy wcześnie, właśnie otwierali bramki, dzieci szczęśliwe, fajna pogoda – wchodzimy. Idziemy spacerkiem podchodzimy do pierwszej atrakcji karuzeli, i co? Mogą z niej korzystać osoby od 120cm wzrostu.

02

Trudno poczekaliśmy jak pokręcą się kuzynki Borysa i Nadii i poszliśmy dalej. Dotarliśmy do samochodów którymi się jeździ i zderza, no i znowu ograniczenie dla dzieci nie mających 120cm.

03

Zaczęliśmy studiować mapę i szukać urządzeń z których mogłyby skorzystać nasze dzieci. I tak trafiliśmy na „WRC Auto Zderzaki” czyli to co poprzednio tyle że ograniczenie zniesiono do 80cm. Niestety Borysowi kiepsko szła jazda a osoba z obsługi w ogóle nie była zainteresowana tym co dzieje się na placu i nie raczyła mu pomóc lub wytłumaczyć jak sterować samochodem, skończył jazdę zniechęcony.

 

05

Niedaleko była zjeżdżalnia „Arctic Fun”.

11

Nie zwróciliśmy uwagi, od jakiego wzrostu można korzystać, Borys został wpuszczony z Bartkiem, a po jednym zjeździe chciał skorzystać jeszcze raz, jednak zmieniła się obsługa i nie został już wpuszczony ponownie i to był kres jego wytrzymałości.

10

Siedział z taką miną:

12

O ile Nadii bez problemu wytłumaczyliśmy, że jest za mała, Borys był bardzo zawiedziony i wtedy na Facebooku napisałam, że jesteśmy rozczarowani, no i muszę przyznać, że tak było tylko na początku. Mieszkając przez kilka lat w Stanach, odwiedziliśmy z Bartkiem kilka parków rozrywki na Florydzie, w Californii czy w New Jersey ale absolutnie nie miałam zamiaru ich porównywać do tego w Zatorze. Nie miałam do tego parku żadnych wymagań, chciałam tylko żeby dzieci miały radochę. Staraliśmy się wyszukiwać atrakcji, z których nasze dzieci mogły korzystać. Bardzo spodobało im się szukanie skarbów (kupujecie worek piasku za 5 zł i dzieci szukają tam kolorowych kamyczków), sporo czasu przy tym spędziły i przeszukały kilka woreczków.

13

14

15

Udało się zlokalizować trzy rollercoastery z których można korzystać mając mniej niż 120cm pod warunkiem że dziecko będzie z opiekunem. Jeden z nich „Energuś” przypadł im do gustu na tyle, że po skończonej jeździe stawaliśmy z powrotem w kolejce i jeździliśmy kilka razy pod rząd. My (rodzice) też zaliczyliśmy kilka atrakcji. Otylka była niezniszczalna i korzystała z czego się dało, jej wzrost pozwalał na wszystko Muszę przyznać, że było całkiem przyzwoicie, tylko wszystko trwało bardzo krótko, miałam wrażenie, że po kilkanaście sekund. Reasumując jak się spojrzy na mapę i listę atrakcji wszystko wygląda obiecująco, i wydaje się że można tam spędzić z dzieckiem cały dzień. W rzeczywistości brakuje tam więcej atrakcji, których nie można spotkać w każdym objazdowym wesołym miasteczku.

04

06

07

08

09

16

17

18

1920

21

22

23

23

24

25

26

2728

29

30

31

32

33

34

35

Komentarze Facebook

comments

Komentarze
  1. Opublikowany przez Ewa

    Hm, muszę powiedzieć, że słyszałam sporo dobrego o tym miejscu. Planowaliśmy tam nawet pojechać z naszym trzylatkiem, ale teraz widzę, że chyba jeszcze na to za wcześnie 🙂

    • Opublikowany przez Każdy dzień sobota

      dokładnie, też bym tam nie pojechała z trzylatkiem po tym co widziałam na miejscu, nie bez powodu dzieci do 3 roku życia wchodzą za 1 zł, za bardzo nie poszaleją

Wpisz komentarz

Wszelkiego rodzaju spam, wulgaryzmy czy złośliwości nie będą publikowane.

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.