BIURO DETEKTYWISTYCZNE LASSEGO I MAI

Zbliża się rok szkolny, w związku z tym pora przyzwyczaić dzieci do wczesnego wstawania, a co się z tym wiąże, wieczorem muszą wcześniej znaleźć się w łóżkach. Po wakacyjnej labie pora wrócić na właściwe tory. Jednym z moich sposobów na ogarnięcie dziecięcego towarzystwa jest czytanie książek, oczywiście warunek jest jeden – muszą zjeść kolację i wykąpani znaleźć się w łóżku. Poza oczywistymi korzyściami dla dzieci z czytania książek takimi jak rozwijanie umiejętności językowych i komunikacyjnych (więcej TUTAJ) jest jeszcze jedna korzyść – dla rodziców – dzieci się wyciszają i zasypiają o wiele szybciej (u nas trwa to 10-30 minut), a bez czytania potrafią „męczyć” 2 godziny dłużej i przesiadywać do 22:00-23:00, a w końcu rodzice też chcą mieć trochę spokoju wieczorem, nie wspominając o tym co się dzieje rano gdy dzieci odpowiednio wcześnie nie pójdą spać. Plusem czytania dzieciom jest też fakt, że spędzamy razem czas, a to ważne dla rozwoju dzieci.

W okresie przedszkolnym czytaliśmy dzieciom  książki autorstwa Grzegorza Kasdepke czy Renaty Piątkowskiej, później zaczęłam szukać książek, które zaciekawią troszkę starsze dzieci, oraz będą odpowiednie dla początkujących czytelników. Przeszukując fora internetowe i grupy tematyczne na Facebooku trafiłam na serię książeczek wydawnictwa ZAKAMARKI. Rodzice bardzo chwalili i polecali serię: Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai (Martin Widmark, Helena Willis), która od lat znajduje się w czołówce listy bestsellerów literatury dziecięcej w Szwecji. Książki mają około 80-90 stron, pisanych większą czcionką oraz dużo ilustracji, niektóre książeczki mają ilustracje kolorowe, większość czarno-białe albo akurat nam się takie trafiły – tego już nie wiem. Gdy Borys uczył się czytać, przerobiliśmy 2 dziecięce elementarze sylabowe następnie zaczęliśmy czytać „Tajemnice” i właśnie przy nich Borys przeszedł ze składania liter do płynnego czytania.

Książeczki z serii „Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai” są bardzo wciągające, w skład serii wchodzą 23 części:

Tajemnica diamentów.

Tajemnica hotelu.

Tajemnica cyrku.

Tajemnica kawiarni.

Tajemnica mumii.

Tajemnica kina.

Tajemnica pociągu.

Tajemnica gazety.

Tajemnica szkoły.

Tajemnica złota.

Tajemnica zwierząt.

Tajemnica meczu.

Tajemnica szafranu.

Tajemnica biblioteki.

Tajemnica miłości.

Tajemnica kempingu.

Tajemnica galopu.

Tajemnica szpitala.

Tajemnica pływalni.

Tajemnica urodzin.

Tajemnica wyścigu.

Tajemnica pożarów.

Tajemnica więzienia.

We wrześniu (2017), ma zostać wydana kolejna  – Tajemnica mody.

Podobno w Szwecji jest jeszcze Tajemnica kościoła, to chyba ta, my czekamy z niecierpliwością na kolejne części.

Nie ma potrzeby czytać książeczek w określonej kolejności, gdyż w każdej opisana jest osobna historia. Akcja książek odbywa się w małym szwedzkim miasteczku Valleby. W każdej książeczce znajdziemy oczywiście głównych bohaterów – Lassego i Maję, którzy chodzą do tej samej szkoły i wspólnie prowadzą biuro detektywistyczne znajdujące się w piwnicy domu Mai oraz komisarza policji. W poszczególnych częściach przewijają się różni mieszkańcy miasteczka, np. pastor pojawia się w kilku częściach podobnie jak właściciel sklepu jubilerskiego. Jedyną trudnością dla dzieci rozpoczynających samodzielne czytanie może być wymowa imion i nazwisk niektórych bohaterów, bo nie są to typowe polskie imiona (np. w „Tajemnicy galopu” są to: Ragnar Kruse, Hrabina von Tratt, Sara Bernard czy Valentin Larsson). Bohaterowie każdej części wymienieni są na początku książki.

Nie będę opisywała każdej części, bo nie ma to sensu, gdyż opis możecie znaleźć na stronie dowolnej księgarni internetowej, napiszę tylko, że książeczkami zainteresowane będą dzieci już od 6 roku życia, wiem, że spodobały się także 14-latkom i rodzicom. Sama przyznam, że zdarzało mi się doczytać do końca jeśli dzieci zasnęły w połowie, a byłam ciekawa zakończenia. Bartek śmiał się, że te książeczki to też dla siebie kupuję, niemniej jednak zarówno Nadii jak i Borysowi bardzo się podobają.

Dodam, że czytałam wpis jednej mamy blogerki, która była oburzona tym, że w „Tajemnicy kawiarni” pojawił się gej i jak tak w ogóle można. Nie wiem, w czym jej gej przeszkadzał, może to akurat dobra okazja do porozmawiania z dziećmi o tym, że niektórzy wolą chłopców inni dziewczyny, żeby w przyszłości nie byli zdziwieni ani zaskoczeni gdy w naszym towarzystwie pojawi się para homoseksualna. Poza tym nie jest tam napisane, że ten bohater jest gejem tylko, że jeden mężczyzna zauroczył się swoim kolegą, u nas ta sytuacja wywołała tylko uśmiech na twarzach i skończyło się na komentarzu, że tak czasem w życiu jest.

W każdej książeczce Lasse i Maja angażują się w pomoc komisarzowi policji lub zostają przez kogoś zatrudnieni do rozwiązania zagadki. Zbierają informacje, obserwują, analizują kto może mieć motyw, a finał każdej akcji jest opisany na ostatniej stronie książeczki jako artykuł w lokalnej gazecie.

My jeszcze nie przeczytaliśmy wszystkich części (w tej chwili 13 z 23), niektóre dopiero niedawno zamówiłam, będą idealne na jesienne wieczory.

 

 

Komentarze Facebook

comments

Komentarze
  1. Opublikowany przez Jedziemy na wycieczkę

    Są jeszcze Wakacje z Lassem i Mają – cała klasa mojego syna dostała od wychowawczyni taką książkę na zakończenie roku szkolnego. Biblioteka szkolna została zaopatrzona we wszystkie pozostałe książki i były one rozchwytywane w klasach 1-3.

Wpisz komentarz

Wszelkiego rodzaju spam, wulgaryzmy czy złośliwości nie będą publikowane.

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.