Miesięczne wpisy: : Październik 2014

DYNIE

Nie lubię zimy, wtedy najchętniej nie wychodziłabym z domu, dlatego postanowiłam maksymalnie wykorzystać ciepłe dni, które bardzo pozytywnie mnie zaskakują. Szkoda mi każdego z nich. Wychodzimy z dziećmi gdzie się da i kiedy się da. Wymyślam gdzie by tu zabrać dzieci na wycieczkę. W piątek byłam strasznie zła, miało

URODZINY

Za tydzień Nadia obchodzi 3 urodziny. Nie mogę uwierzyć, że ten czas tak szybko leci. Dopiero co była malutka, nieśmiała, wstydliwa. Teraz to zupełnie inne dziecko. Jest otwarta, bardzo samodzielna, mała kombinatorka. Uśmiecham się, gdy na korytarzu przedszkola lub placu zabaw sama zaczepia dzieci i mówi „cześć nazywam się

ZAMEK

Dzisiaj korzystając z ładnej pogody wybraliśmy się na przejażdżkę do zamku do Łańcuta, którego na zdjęciach praktycznie nie widać, ale dzieciaki miały frajdę i pobiegały dookoła. Zostawiam Was ze zdjęciami. Nadia: szalik – mój, ramoneska, spódnica, buty – Zara, torebka, spinka – ReKids, rajstopki – Calzedonia. Borys: bezrękawnik –

KASZTANY

Nie wyobrażam sobie jesieni bez zbierania kasztanów. Często jest to dobry powód do wyjścia z domu, gdy dzieci padnięte po przedszkolu nie bardzo mają ochotę gdziekolwiek wychodzić. Kasztany motywują. Zabieramy koszyki i wychodzimy. Dzieci mają dużo frajdy i spędzają czas na dworze. Biegają między drzewami, zbierają kasztany, każde chce