Po długiej nieobecności na blogu w końcu wracam. Dlaczego mnie nie było? Jak wiecie studiuję, a z dziećmi to niełatwa sprawa. Zdarzyło mi się opuścić trochę zajęć (dużo tego było – jak nie choroba dzieci to moja, a gdy dzieci chorują to nie wyobrażam sobie nie być przy nich).